Jak dogadać się ze swoim wewnętrznym krytykiem?

 

Ile razy słyszałaś – To nie dla Ciebie! Nie uda Ci się! Jesteś do bani!

Każda z nas niejeden raz zmagała się z wewnętrznym krytykiem i zastanawiała się co zrobić, aby tak mocno nie dogadywał i nie podcinał skrzydeł.

 

Czy są jakieś skuteczne sposoby, aby się z nim uporać, czy jednak jest to marzenie Don Kichota?

 

Zacznę od początku, czyli skąd tak naprawdę bierze się ten nasz wewnętrzny krytyk. Otóż powstaje on i rośnie w siłę latami. Do jego pojawienia przyczyniają się inni ludzie, z którymi na co dzień obcujesz. Rodzice, którzy wiecznie Cię poprawiali dla tzw. twojego dobra, nauczyciele w szkole, którzy nie potrafili dać budującej informacji zwrotnej na temat twojej wiedzy czy zachowania, tylko krytykowali i porównywali Cię do innych. Rówieśnicy, dalsza rodzina w tym wszechwiedzące ciocie i babcie. Partnerzy, którzy w sposób nieświadomy próbowali narzucić swój punkt widzenia i wcisnąć cię w powszechnie obowiązujące normy społeczne. Aż wreszcie sytuacje, w których się znalazłaś i które zakończyły się przykrymi konsekwencjami.

Wszystkie te osoby próbowały poprawiać i zmienić Ciebie, ponieważ nie pasowałaś do ich wizji, tego jaka masz być i kim masz być. Osoby te wyrażały często opinie na temat tego jak się ubierasz, jak wyglądasz, jakie masz włosy, ubranie, co robisz w danym momencie, jak chodzisz, mówisz itd. Komentując ciągle twoje zachowanie zauważały przede wszystkim te negatywne aspekty. I tak krytykując tworzyły się pewne schematy myślowe, które stały się fundamentem do tego, że wewnętrzny krytyk mocno zagościł w twoim życiu. Niestety proporcja między nim a wewnętrznym dzieckiem została zaburzona. I tym samym przestałaś sobie ufać i z ciekawością doświadczać, eksperymentując, aby osobiście sprawdzić na ile to Ci odpowiada.

 

Co konkretnego możesz zrobić już dziś?

 

Czytając ten artykuł zastanów się, ile razy do tej pory zostałaś skrytykowana, zganiona w okresie dzieciństwa, dorastania. Ile tysięcy razy słyszałaś, że musisz być inna, że jesteś niedoskonała, że coś z Tobą jest nie tak. Kłamstwo powtarzane setki razy, w dodatku przez osoby, które Cię kochają i chcą dla Ciebie jak najlepiej, po pewnym czasie przestają być kłamstwem tylko zaczynasz w nie wierzyć przyjmując jako prawdę. Czy chcę przez to powiedzieć, że ktoś świadomie wyrządził Ci krzywdę i ból? Otóż nie, te osoby po prostu nie potrafiły inaczej – w ich odczuciu była to najlepsza metoda na doskonalenie Ciebie.

 

Dlatego na co dzień ten Twój krytyk dość konkretnie sabotuje działania i utrudnia Ci życie. Chcesz coś zrobić, a nie możesz, próbujesz a za chwilę tak szybko się poddajesz.

 

I tu okazuje się, że wymaga on uwagi, zrozumienia i zaakceptowania tego, że powstał, by nas chronić i wspierać.

 

Pewnie czytając myślisz sobie: jak to możliwe.? Biorąc pod uwagę tyle przykrości i problemów, jakie on mi już dostarczył, kiedy podejmowałaś decyzję najczęściej nieświadomie, że potrzebujesz takiego głosu w środku, którego zadaniem jest ostrzeganie Ciebie przed popełnieniem błędu. Bo przecież lepiej jest usłyszeć coś nieprzyjemnego od siebie samej niż narazić się na brak akceptacji ze strony innych. Lepiej powstrzymać działanie niż popełnić błąd skutkujący odrzuceniem. Krytyk tak naprawdę chce dobrze, chce Twojego dobra, chce, abyś dobrze wypadła i była lubiana przez innych, odnosiła sukcesy i tak dalej.

Problemem jest to, że on nie potrafi się zatrzymać i nie wie, kiedy ma przestać, nie wie co to znaczy STOP i nie rozumie, że już wystarczy. Dlatego ma on taką tendencje do rozrastania się, marudzenia i ingerowania wszędzie, powodując więcej szkód niż korzyści. A jego pierwotna funkcja przestaje mieć jakikolwiek sens. Nasz wewnętrzny krytyk działa na poziomie dziecka, którym kiedyś była i stąd Ci się wydaje, że zawsze i w każdej sytuacji musisz go słuchać, jak dziecko wpatrzone w wszechwiedzącego rodzica. W związku z tym staje się on jakby echem wymagań stawianych przez cały ten kontekst i otoczenie. I dlatego ten wewnętrzny krytyk stał się takim echem kogoś, kto miał dla Ciebie bardzo duże znaczenie, kto wywarł, przez tą krytykę tak duże wrażenie.

 

Ćwiczenie na tu i teraz.

 

Mam dla Ciebie propozycję: weź kartę papieru i usiądź wygodnie. Weź kilka głębszych oddechów i przypomnij sobie a potem zapisz wszystkie ulubione powiedzonka swojego krytyka. I następnie przypomnij sobie kiedy i w jakich okolicznościach po raz pierwszy to usłyszałaś, i od kogo. Spróbuj rozszyfrować chociaż 3 głosy z przeszłości, które słyszysz od swojego krytyka. To ćwiczenie jest po to, abyś w sytuacjach wymagających od Ciebie działania już wiedziała, co tak naprawdę Cię powstrzymuje – co i kto z przeszłości. Daj mu jednocześnie do zrozumienia, że robisz coś co dla Ciebie jest ważne.

 

Zacznij tą wewnętrzną podróż w głąb Siebie z ogromną życzliwością i uważnością, dzięki niej zaczniesz lepiej rozumieć Siebie i oswajać swojego wewnętrznego krytyka. Powodzenia!

 

Jeśli masz ochotę podzielić się ze mną swoimi refleksjami, to koniecznie napisz do mnie na adres mailowy kontakt@annabezdziecka.pl

 

Dziękuję Ci za przeczytanie mojego artykułu.

Mam nadzieję, że przyniósł Ci cenne wskazówki i dał Ci chwilę refleksji i zatrzymania.

Możesz teraz:

  • -Dodać poniżej komentarz. Odpowiadam na wszystkie i są źródłem inspiracji do tworzenia jeszcze lepszych treści dla Ciebie.
  • -Udostępnić ten wpis, jeśli uważasz, że jest wartościowy i może komuś pomóc.
  • -Śledzić mój FanPage, aby być na bieżąco z aktualnościami.
  • -Zarezerwować termin na 20-min.bezpłatną konsultację na https://www.annabezdziecka.pl/rezerwacje/